A oto moja wersja kremu z dyni. Nauczyłam się, że tajskie jedzenie powinno być zarazem słodkie, kwaśne, jak i ostre, a ta zupa jest dokładnie taka. Świetnie rozgrzewa po długim, chłodnym dniu. Ja uwielbiam ją ze świeżo wyciśniętym sokiem z limonki, sosem sriracha i duuuużą ilością świeżej kolendry.
Jeśli nie przepadacie za zbyt ostrym jedzeniem to śmiało pomińcie chili albo dodajcie jej zdecydowanie mniej.
Przepis ten jest odpowiedni dla wegan, gdyż nie zawiera produktów pochodzenia zwierzęcego.
[yumprint-recipe id='2']
Brak komentarzy
Prześlij komentarz